10 najlepszych kawaŁÓw i zabawnych trickÓw kompilacja memów tik tok.mp4. Sort by popularity. FLAC MP3 MP4 OGG. Top 10 Najlepszych Klubów Świata.mp3. 2.3 MB | 0.
Książki o szachach zabiorą cię do świata arcymistrzowskich rozgrywek. Popraw technikę gry i poznaj jej tajniki. empikfoto.pl empikbilety.pl EmpikGO Papiernik Kontakt Pomoc Biznes Aplikacja mobilna Empik Pasje Empik Premium Zostań sprzedawcą
View community ranking In the Top 1% of largest communities on Reddit Powiedzmy to w końcu głośno, romantyczn i starający się faceci nie są simpami/stulejami Halko kochanie jak się bawicie
🔥Dziś przedstawię wam moje top 10 najlepszych piłkarzy świata!🔥🔔Zasubskrybuj mój kanał, aby nie przegapić kolejnych materiałów piłkarskich!😁Jeśli podoba
Ostatnio byłem w Rosji, zobaczcie pierwszy film z wyprawy (już niedługo rosyjskie bunkry): http://youtube.com/watch?v=ZnoBqt3tfzcMoja wycieczka zainspirowała
first over 10 million: Tokyo: 1965-1975: first over 20 million: Here are the top cities by population from the year 1900: Name Population; London: 6.48 million: New York:
This year's top-selling world music albums, ranked by sales data as compiled by Nielsen Music.
Witam i zapraszam na film o najlepszych piłkarzach świata jest to moja lista wiec gdy się zgadzasz z moją listą zostaw łapkę w górę a gdy nie zostaw łapkę w
Piosenka Raggafaya Bakagenci. Dzięki za Komentarze !!!!Ten film to tylko i wyłącznie mója 10 i proszę jej nie krytykować :)
Ten filmik pokazuje moje zdanie a nie jak jest naprawde, i mozecie pisać swoje propozycje jak chcecie ;) łapka w góre i sub ;D
TY1yDU. Zacznę od wyjaśnienia, co to u diabła jest antyhumor. Bynajmniej nie chodzi o żarty, które wywołują płacz, panikę i zgrzytanie zębami (chociaż zestawienie takich dowcipów też pewnie kiedyś napiszę. Temat wydaje się chwytliwy). Antyhumor śmieszy, bo nie powinien. Początek żartu sugeruje, że zaraz zdarzy się coś całkowicie niespodziewanego. Tymczasem petarda pyka dymem, zamiast wybuchnąć. Puenta okazuje się tak mało zaskakująca, że aż śmieszna. Tak, wiem. Tłumaczenie jest mętne i bez przykładu się nie obędzie: „Co mówi Batman, kiedy chce, żeby Robin wsiadł do Batmobilu?– Wsiadaj” I niestety większość przypadków antyhumoru to maglowanie w kółko schematu powyżej: „Co robi koala w płonącym lesie? Płonie.” „Dlaczego T-rex nie klaszcze? Bo wyginął.” Stanąłem jednak na swoim jajowatym łbie i dołożyłem wszelkich starań, żeby w tym tekście znalazły się tak różnorodne anty-żarty, jak to tylko możliwe. Moja Antyreklama Zazwyczaj na początku tekstów zamieszczam przekierowanie do strony z nagraniami swojego stand-upu. Wiecie, taka reklama. Skoro ten post jest o antyhumorze, to chyba jestem zobowiązany, aby zamienić reklamę na antyreklamę. Kategorycznie nie klikajcie w link poniżej! 1. Krótkie, nieśmieszne żarty ze zgniłego zachodu Wygląda na to, że w kulturze zachodniej antyhumor „is really a thing”. Znalazłem olbrzymie zestawienia krótkich żartów, których motorem napędowym jest właśnie antyhumor. Niektóre z tych tekstów zawierają ponad sto przykładów. Przetłumaczyłem dla Was pięć. Lojalnie ostrzegam, że są boleśnie powtarzalne: Jak mówimy na żart, który nie jest śmieszny? nazywamy gołębia, który nie może znaleźć drogi do domu? co sprawia, że się uśmiecham? Mięśnie T-rexy nie potrafią klaskać? Bo wyginęły 65 milionów lat listonosz umarł? Bo wszyscy umierają. I w ogóle to się radujcie. W tytule napisałem, że w poście zamieszczę 1o przykładów antyżartów. A powyżej zamieściłem cztery dodatkowe. Bonus! Promocja! Radujcie się! 2. Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba Ten dowcip jest totalnie nasz. Tak swojski jak łazanki z kapustą i kac po taniej wódce. Krąży po Polsce pewnie już kilkadziesiąt lat i myślę, że jego powstanie było reakcją obronną zbiorowej świadomości na zdecydowanie zbyt dużą ilość kawałów o lekarzu i babie. Dowcip usłyszałem po raz pierwszy w dzieciństwie i nie ukrywam, że wydał mi się głupi. Podtrzymuję tę opinię, ale teraz widzę w nim też swoiste drugie dno. Dowcip dzięki boleśnie prostej konstrukcji pokazuje zasady rządzące wszystkimi żartami na świecie. Początek naprowadza odbiorcę na jakąś myśl, a puenta musi go zaskoczyć. Teraz czytając ten krótki tekst, wyobrażam sobie zachustowaną, wiejską babę, która siedzi za lekarskim biurkiem. To zaskakujące! Z drugiej strony żart jest stary. Możliwe, że pierwotnie ludzi bawiła w nim myśl, że kobieta może być lekarzem. Lubisz suchary? Szeroki wybór znajdziesz w książce opracowanej przez twórców profilu Suchar Codzienny. Kubek z suchą ilustracją gratis. 3. Antyhumor z kabaretu Potem Część z Was pewnie nie pamięta tych mrocznych czasów. Tak gdzieś w latach dziewięćdziesiątych dowcipy pełniły tę samą funkcję, co dzisiaj memy. Zamiast pokazywać znajomym obrazki na telefonie, opowiadało się kawały. I tutaj muszę powiedzieć, że delikatnie mówiąc nie wszystkie z nich były dobre. Pojawiały się też w ilościach doprowadzających do przesytu, tudzież wulgarnie mówiąc porzygu. A jak czegoś jest zbyt dużo, to ludzie to zaczynają parodiować. I w jednym z programów kabaretu Potem pojawiła właśnie fajna parodia kawału: „Leci samolotem Polak, Rusek, Niemiec, Czech, Chińczyk, Włoch, Boliwijczyk, Wenezeulczyk, Hiszpańczyk, drugi Chińczyk, bo to duży kraj jest, Mongoł, Japończyk, Murzyn, Słowen, Arab. I tak lecą samolotem, lecą i nagle skrzydła to Arab to Czech to Rusek to Hiszpańczyk został sam Polak, skrzydła odrosły.” Czuję się zobowiązany, żeby napisać tutaj dwie rzeczy. Po pierwsze, kawał pojawił się w programie „Paskudy i wywłoki”. Show składało się ze skeczy, które kiedyś już zostały odrzucone i samo w sobie miało dużo elementów antyhumoru. Po drugie, to jest jeden z tych dowcipów, w których sposób opowiadania robił wszystko. Kamol wyciągał dużo śmiechów precyzyjnymi pauzami. Obejrzyjcie sobie. Odtwarzania zacznie się na dowcipie. 4. A może to jest dobry dowcip? To jest zdecydowanie mój ulubiony dowcip oparty na antyhumorze. Nie piszę wprowadzenia. Po prostu przedstawiam. Kiedy jeszcze udawałem, że studiuję, jeden z moich kumpli opowiadał ten dowcip pod jaranie. Za każdym razem. I dowcip zawsze bawił. Już nie jaram, a żart dalej bawi. I właśnie to jest w nim najbardziej zaskakujące. 5. Czy to jeszcze jest antyhumor? Ponownie nie omawiam. Komu to potrzebne? „Chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali go do domu. Tata się zgodził i tak jeżyk zamieszkal u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz – ku zdziwieniu chłopca – pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk – jak przystało na porządnego jeżyka – zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli do domu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co z lasu.” Wrzucam ten żart tutaj, ale w sumie to nie jestem pewien, czy to jeszcze jest antyhumor czy już jakiś rodzaj absurdu. W sumie, co za różnica? Jasna nomenklatura nie istnieje. 6. Zamęcz przeciwnika przed puentą Ten dowcip bazuje na nudzie i torturowaniu odbiorcy. Polecam go tylko zaawansowanym opowiadaczom. Amator straci uwagę słuchających na kilka minut przed puentą. Nie będę ukrywał, że tego kawału to nawet nie lubię. Dlatego go streszczę, zamiast przytaczać. Różni ludzie próbują przeskoczyć przez płot. Nazywają się w kolejności: Ninja, Ninja Ninja, Ninja Ninja Ninja i tak dalej. W niektórych wariantach do skakania przyłączają się też Rambo (i kolejne iteracje) albo Spiderman (też powielany w nieskończoność). Nikomu się nie udaje. W końcu przychodzi największy kozak (najwięcej „Ninja” w imieniu) i stwierdza, że skoro tamtym się nie udało, to on to chromoli i idzie do domu. Antyhumor w pełnej krasie. Dla chętnych zostawiam dowcip poniżej w wersji wideo. Swoją drogą dalej lekko nie ogarniam tego, że ludzie nagrywają na Youtuba dowcipy i mają z tego procederu miliony wyświetleń. 7. Nieśmieszne dowcipy o śmierci w męczarniach – seria żartów o łotewskich chłopach Dowcipy to jedno, ale jest jeszcze takie zjawisko jak serie kawałów. Często wytwarzają one swój własny kod i klimat. W niektórych wypadkach trzeba usłyszeć pięć dowcipów, żeby zrozumieć pierwszy. Najlepszym przykładem takiej serii są chyba kawały o Chucku Norrisie. W nich legendarny aktor jednym kopnięciem pokonuje Supermana i koronavirusa… Są jednak cykle dowcipów o wiele bardziej ulotne i trudniejsze do zrozumienia. Wiem, że młodemu czytelnikowi będzie w to ciężko uwierzyć, ale kilka lat temu (około siedmiu) w internecie królowały dowcipy o Łotyszach, którzy marzą o surowych ziemniakach i umierają w męczarniach: „Wchodzi Łotysz do baru i mówi: – Polejcie mi wódki. – Ale to nie bar, to milicja! – Aha, w takim razie moja żona została zgwałcona. Ale to tylko halucynacje z niedożywienia. To nie policja, to gułag.” Prawdopodobnie przyjdzie taki dzień, że napiszę o Łotyszach osobny tekst (albo nakręcę filmik). Na razie jednak, wszystkich, którzy chcą poczytać na ten temat więcej do tekstu z Newsweeka. 8. Historia kudłatego psa Obstawiam, że większość z Was, przed przeczytaniem tego tekstu nie miała pojęcia, że istnieje takie pojęcie jak antyhumor. A teraz dorzucę Wam jeszcze więcej zbędnych informacji. Antyhumor ma też swoje warianty. Tudzież zjawiska pokrewne. Mam na myśli „shaggy dog stories” – „historie kudłatego psa”. Są długie, ich fabuła meandruje w dziwnych kierunkach, a puenta zazwyczaj pozostawia mocny niedosyt. „Shaggy dog humor” to całe zjawisko. Pod ten nurt podciąga się piosenki, fragmenty książek i opowiadania (w tym pisane przez Czechowa i Twaina). Na temat historii spod znaku kudłatego psa wypowiadają się profesorowie literatury i filozofowie. Wszystko jednak podobno zaczęło się od tego dowcipu: 9. Obleśny żart o arystokratach Arystokraci to żart elitarny. I bynajmniej nie dlatego, że zrozumieją go wyłącznie kuzyni królowej Elżbiety. Powstał jako wewnętrzna, środowiskowa zabawa amerykańskich komików. Dowcip prezentuje się mniej więcej w ten sposób: Żart sam w sobie kompletnie nie ma szansy rozśmieszyć. Wprowadzenie wiedzie donikąd, a puenta nie trzyma się kupy. Co liczy się w tym żarcie, to właśnie opis samego pokazu. Komicy opowiadając, prześcigają się w wymyślaniu coraz bardziej obleśnych wersji. Wprowadzają babcię, schorzenia (brata z Downem zaczerpnąłem z wersji Sary Silverman), a nawet seksualne inscenizacje ataku na World Trade Center. Niekiedy podobno opowiadanie dowcipu zamienia się w swojego rodzaju konkurs. Komicy przedstawiają go po kolei i próbują przegiąć pałkę jeszcze bardziej niż poprzednicy. Wiem, że opowiadaniem Arystokratów zabawiali się między innymi Robin Williams i Bob Saget (co ciekawe obydwaj na co dzień brylowali w komediach familijnych). Żart pojawił się też w „Southparku”. Swoje korzenie ma jednak w wodewilu. Myślę, że dzisiaj komicy traktują go jako odskocznię od nieustannej pogoni za puentami. Jako odpoczynek od ścigania się w ilości celnych obserwacji na minutę. W czasach wodewilu prawdopodobnie pełnił też funkcję zaworu innego rodzaju. Ta forma była o wiele bardziej teatralna. Czysta. Komicy niejednokrotnie występowali w smokingach. Żarty o zabarwieniu seksualnym właściwie się nie pojawiały. Prawdopodobnie wodewilowi komedianci po wyjściu widowni i zgaszeniu świateł chcieli sobie trochę pokląć i pogadać o ruchaniu. 10. Czy antyhumor występuje w stand-upie? Mianem anty-komika czasami określa się Andy’ego Kaufmana. To jednak oklepany przykład. Nie będę go przytaczał. Łatkę anty-stand-upera przypina się także Gatisowi Kandisowi. Chłopak pojawił się w brytyjskim Mam Talent około dekady temu i był tak żałosny, że aż śmieszny. Po minie Gatisa widzę, że on nie wie, jak mocno mu nie idzie. Myślę, że był po prostu jednym z tych „głupków” – osób bez talentu (i umiejętności), które zostały dopuszczone do finału w ramach urozmaicenia. Podam natomiast przykład anty-żartu z twórczości Norma Macdonalda. Też bywa określany jako antykomik (lub metakomik). I faktycznie coś w tym jest. Zazwyczaj ma fajne, sprytnie zbudowane żarty obserwacyjne. Zasłynął jednak z opowiadania „shaggy do stories” w różnych programach (głównie u Conana). W jego programach też można natknąć się na żarty, które moim zdaniem podchodzą pod antyhumor: Wiecie, co jeszcze lubię we współczesnych telefonach? Wikipedię. Demokratyzuje bycie było tak, że koleś chodził do szkoły pięć, sześć lat. Później mówił do mnie coś, a jak nic nie teraz to się pozmieniało. Ostatnio koleś mówi do mnie: „Hej Norm, słyszałeś o takim gościu jak Claude Monet?” „Oczywiście, że słyszałem. Muszę iść do toalety.” I idę do toalety. Siedzę tam 20-25 minut. Wracam i mówię:„Gadaliśmy właśnie o Claudzie Monet i tak chciałem powiedzieć, że to, co w nim lubiłem najbardziej to jego obrazy. Lubię jego styl malowania. Był malarzem i bardzo podoba mi się to, w jaki sposób używał farb do malowania.”Tekst pochodzi z programu „Hitler’s Dog, Gossip & Trickery” Kilka innych przykładów antyhumoru mam jeszcze w głowie. Kolejne prawdopodobnie wygrzebałbym gdzieś w internecie. Uważam jednak, że 10 nieśmiesznych żartów to aż nadto i że nikt by nie udźwignął dłuższego tekstu na ten temat. Kończę. Nara! Lubicie stand-up? To pośmiejcie się z komików Nie tak dawno temu napisałem też zestawienie memów o stand-upie. Zajrzyjcie sobie.
Jak wygląda Wąchock znany z kawałów i czy naprawdę ma okrągłe domy? Wspominamy w literaturze, dowcipach czy przysłowiach wiele miejscowości, które każdy zna, ale nic o nich nie wiemy. Tymczasem liczne atrakcje Wąchocka wprawiłyby w zdumienie niejednego kawalarza. Wąchock – siedziba cystersów Stary klasztor w Wąchocku. Fot. Shutterstock Zapewne wielu z Was było w Wąchocku, a być może nawet tam mieszka. Jednak spora część Polaków słyszała o tej miejscowości tylko w kawałach. Dziś spotyka się je rzadziej, a internet opanował inny rodzaj humoru. W dowcipach główną rolę odgrywał sołtys. Dlaczego w Wąchocku buduje się okrągłe domy? Żeby córka sołtysa nie spotykała się z kawalerami za rogiem. Ogólnie rzecz ujmując, Wąchock nie jest brany przez Polaków zbyt poważnie. Tymczasem to bardzo ciekawa miejscowość. Nie może mieć sołtysa, bo to nie wieś, a miasto. Leży w woj. świętokrzyskim, w powiecie starachowickim i mieszka tam około 3 tys. osób. Wąchock jest nawet siedzibą gminy. Okrągłych domów w Wąchocku nie ma, ale jest dużo innych ciekawych rzeczy. To w szczególności klasztor cystersów wąchockich w województwie sandomierskim. Zakonnicy przybyli tam z Francji, z opactwa Morimond. Już w XIII w. Wąchock urósł rangą, bo klasztor stał się samodzielnym opactwem, a dzięki licznym darowiznom był jednym z bogatszych na naszych ziemiach. Opactwo w Świętym Krzyżu (na Łysej Górze) nie dopuszczało by konkurencja osiągnęła zbyt duże znaczenie administracyjne. Benedyktyni ze Świętego Krzyża toczyli liczne sprawy majątkowe z wąchockimi cystersami, dlatego być może Wąchock został tak zapomniany i z biegiem lat stał się obiektem kawałów. Atrakcje Wąchocka – wille, stare zakłady i kaplice Zakonnicy przyczynili się do rozwoju przemysłu w Wąchocku i okolicach. Założyli kopalnie i zakłady metalowe, w Mostkach, Bzinie czy Starachowicach. Było to możliwe dzięki Kazimierzowi Jagiellończykowi, który w 1454 roku nadał Wąchockowi status miasta na prawie magdeburskim, a statut fundacji klasztoru wyraźnie dał prawo przeorowi klasztoru na wykorzystanie wszystkich złóż nad rzeką Kamienną. Już w średniowieczu powstały tam liczne kuźnie. Według danych historycznych w 1500 roku 22 spośród 289 kuźni na ziemiach Królestwa Polskiego znajdowało się w Wąchocku. Do ciekawych zabytków należy zaliczyć zespół fabryczny z XIX w. mieszczący się w tzw. pałacu Schenberga i kilku budynkach towarzyszących (pięć budynków fabrycznych, tama, urządzenia hydrotechniczne i przepusty na rzece Kamiennej). Romański kościół klasztorny pw. Najświętszej Maryi Panny i św. Floriana w Wąchocku. Fot. Shutterstock Na uwagę zasługuje romański kościół klasztorny z XIII wieku widoczny na zdjęciu, który zachował niezmieniony układ od czasów cystersów. Został zbudowany wedle sposobu z północnych Włoch i był wielokrotnie przebudowywany. Cystersi dobudowali do niego kaplicę i kruchtę. Jest to najstarsza sygnowana, czyli podpisana budowla w Polsce. Na jej fasadzie widnieje podpis architekta Simona. Romański kościół klasztorny pw. Najświętszej Maryi Panny i św. Floriana. Fot. Shutterstock W dawnym zajeździe z I połowy XIX w. mieszkał w czasie powstania styczniowego generał Marian Langiewicz. Na tutejszym cmentarzu parafialnym znajdziemy liczne mogiły powstańców styczniowych. Zachował się także cmentarz żydowski z ozdobnymi macewami. Atrakcje Wąchocka to także liczne drewniane wille i kaplice, a także kościoły. To miasto o bardzo bogatej przeszłości i z pewnością niejednego by zaskoczyło. Macewy na cmentarzu żydowskim w Wąchocku. Fot. omron, CC BY-SA Wikimedia Commons Jednak nikt tu nie ukrywa, że Wąchock jest obiektem dowcipów. Stoi tu pomnik sołtysa, a liczne atrakcje Wąchocka towarzyszą corocznemu Zjazdowi Sołtysów. Choć władzę sprawuje tutaj burmistrz, to sołtysi z innych miejscowości przyjeżdżają, aby zmierzyć się w konkurencjach sprawnościowych i intelektualnych. Niektóre wymagają od nich poczucia humoru. Pomnik sołtysa w Wąchocku. Fot. Marcin Witkowski, Wikimedia Commons, CC BY-SA Zapora na zalewie w Wąchocku. Fot. Omron, CC BY-SA Wikimedia Commons Weronika SkupinRedaktor serwisu która z pasją odkrywa i opisuje kolejne piękne miejsca w Polsce. Częściej wybiera plecak, hostel i eskapady w nieznane miejsca, niż walizkę, hotel i zorganizowane wycieczki. Wieloletnia dziennikarka prasowa. Jest saunamistrzem i startuje w zawodach saunowych. Odpręża się czytając książki, w wolnych chwilach biega. Uwielbia gry planszowe.
Student zdaje egzamin z logiki i tak od razu beszczelnie do profesora : - A pan to wie cokowiek o tej logice? - No baaa pewnie ze wiem - To pojdzmy na uklad, ja zadam panu jedno pytanie z logiki jak pan odpowie to wywala mnie pan na zbity pysk a jak nie to wstawia mi pan od razu 5. - OK- Co jest legalne ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne i nielegalne ani nie logiczne Profesor mysli i mysli i mowi ze nie wie, wiec postawil mu 5. Potem zawołał najlepszego studenta i pyta co to moze byc a ten: - No przeciez to proste legalne ale nielogiczne jest to ze pan ma 65 lat a pana zona 25. Nielegalne ale logiczne jest to ze pana 25-letnia zona ma 20-letniego kochanka a nielegalne i nielogiczne jest to ze pan temu kochankowi postawil 5 z egzaminu zamiast wywalic go na zbity facet miał problemy ze wzwodem. Lekarz po przeprowadzeniu wszystkich badań, zaordynował mu długotrwałą kurację. - Proszę pana - rzekł - tu jest 20 tabletek. Ma pan brać jedną co tydzień. Po dwudziestu tygodniach, na pewno pana organ wróci do normy. Wszystko byłoby dobrze, gdyby pacjent był cierpliwy. Niestety. Pierwszego dnia doszedł do wniosku, że nie będzie tak długo czekał i zeżarł wszystkie pigułki popijając wódką. Rano już nie żył. Rodzina popłakała, pożałowała i pochowała delikwenta na miejskim cmentarzu. Po tygodniu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Marmurowy pomnik, który ufundowała ciotka, rozleciał się a spod gruzów zaczął wyrastać penis. Był każdego dnia dłuższy i dłuższy. Odcinany odrastał i rósł jeszcze szybciej. Zebrała się rada miejska ale nikt nie mógł znaleźć sensownego rozwiązania. Aż pojawił się miejscowy grabarz, który za 10 butelek wina podjął się rozwiązać problem. Szybciutko walnął trzy buteleczki i na oczach zdumionych radnych rozkopał grób i przekręcił faceta twarzą do dołu. Minął rok. Na 42 ulicy w Nowym Jorku pękł asfalt. Ze szczeliny zaczął wyrastać penis, który rósł bardzo szybko i żadne środki chemiczne ani działania polegające na obcinaniu tegoż nic nie dawały. Rada miejska z Burmistrzem na czele była bezsilna. Wyznaczono wysoką nagrodę dla tego, który zaradzi zaistniałej sytuacji. Po paru dniach do Burmistrza zgłosił się stary Turek i powiedział. - Dam sobie z tym radę, ale chcę dostać w dzierżawę na 99 lat teren w promieniu 20 metrów od "epicentrum". - Jeśli sobie poradzisz - krzykną Burmistrz - to dostaniesz to miejsce nawet na 300 lat. Podpisali stosowne umowy i od tego czasu na 42-giej Ulicy w Nowym Jorku sprzedają najlepszy turecki kebab na świecie. Tato, jak przyszedłem na świat? - No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę: - Tata poznał mamę na chatroomie. - Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick'a. Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla. Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i opcję "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku wyłączyliśmy w ustawieniach. Mamy antywirus już od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat : "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy". STRUKTURA UCZELNI: REKTOR Przeskakuje najwyższe budynki za jednym zamachem Jest silniejszy od lokomotywy Jest szybszy od pocisku Chodzi po wodzie Rozmawia z Bogiem. PROREKTOR Przeskakuje niskie budynki za jednym zamachem Jest silniejszy od lokomotywy parowej Czasami dogania pocisk Chodzi po wodzie gdy morze jest spokojne Rozmawia z Bogiem, jeżeli otrzyma specjalne pozwolenie. DZIEKAN Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu i o tyczce Jest prawie tak silny jak lokomotywa parowa Potrafi strzelać z pistoletu Chodzi po wodzie na krytym basenie Czasami Bóg zwraca sie do niego. PRODZIEKAN Ledwo przeskakuje budkę portiera Przegrywa z lokomotywą Czasami może trzymać broń bez obawy o samookaleczenie Bardzo dobrze pływa Rozmawia ze zwierzetami. PROFESOR Odbija sie na ścianach próbując przeskoczyć jakikolwiek budynek Może zostać przejechany przez lokomotywę Nie dostaje amunicji Pływa pieskiem Mówi do ścian. DOKTOR Wbiega do budynków Rozpoznaje lokomotywę dwa na trzy razy Moczy sie pistoletem na wodę Utrzymuje się na wodzie tylko dzięki kamizelce ratowniczej Bełkocze do siebie. MAGISTER Wchodzi do budynków, pod warunkiem, że są tam obrotowe drzwi Nie wie co to jest lokomotywa Ma ranę postrzałową przez środek głowy po pistolecie na wodę Na wodzie utrzymuje go helikopter ratowniczy Nie ma języka, tylko krawat. INŻYNIER Nie wie co to są drzwi Loko... coo??? Leży zabity widokiem pocisku ...Na dnie kałuży po której chciał przejść Nawet nie oddycha PANI Z DZIEKANATU Podnosi budynki i przechodzi pod nimi Zwala lokomotywę z torów Łapie pocisk zębami i go rozgryza Zamraża wodę jednym spojrzeniem Jest bogiem!!! Jaś, Małgosia i Baba Jaga poszli na studia. Jaś na prawo, Małgosia na medycynę, a Baba Jaga na politechnikę. Po roku spotykają się, by wymienić opinie. - U nas na Uniwerku - mówi Jaś - to wcale się nie uczymy, tylko cały czas imprezujemy. Żyć nie umierać! - A u nas na Akademii Medycznej - mówi Małgosia - to jest dużo nauki. Ale imprez też jest sporo. - A u nas na Politechnice - mówi Baba Jaga - tu tylko nauka i nauka. Zero zabawy. Ale za to jestem najładniejszą dziewczyną na roku! Troje dzieci z pierwszej klasy miało problemy z promocją do klasy drugiej. Nauczyciel wysilał się by zadać im jak najprostrze pytania... Mówi do Małgosi : Małgosiu, przeliteruj nam słowo "mama". Małgosia "M A M A". Dobrze, jesteś w drugiej klasie.. Jasiu, przeliteruj nam słowo "tata". Jasiu "T A T A". Doskonale, mówi nauczyciel, przeszliście do drugiej klasy. A teraz twoja kolej, Ahmed... Przeliteruj nam " dysryminacja obcokrajowców w świetle polskiego prawa konstytucyjnego.." .... Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Jednego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta: - Ma Pan Whiskas? Potrzebuje go dla mój kot. - A gdzie masz tego kota? - odpowiada sprzedawca. - No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep. - To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas. Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi: - Ja chcieć kupić Frolic dla mój pies. Sprzedawca odpowiada: - A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam! Chińczyk oburzony: - Ja nie chodzić z pies na zakupy! - Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Frolic. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy: - Pan tu włożyć ręka. - A po co? - Pan włożyć... Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi: - Pan pomacać! Miękkie? - No tak... - Ciepłe? - No tak.. Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi: - Ja chcieć kupić papier toaletowy... Egzamin ustny na Informatyke. Egzaminator się pyta: - No skoro Pan wybrał ten kierunek to zapewne musi Pan mieć już jakieś zdolności z nim związane, czy mógłby Pan je króciutko streścić. - Tak: prawo, lewo, góra, dół i fire. Jedzie chłop furmanką z sianem koło autostrady. Nagle wyprzedza go motocyklista bez głowy. Jedzie jeszcze kawałek i znowu wyprzedza go motocyklista bez głowy. Powtarza się to parę razy, aż w końcu chłop wola do baby: - Stachu, kosa nam się przekrzywiła ! Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci: - Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach? Wstaje Jasiu i mówi: - Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus. Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje sie, że ta nie ma kasy. Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę. Kobieta: - Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża.... Taksówkarz: - A ja 40 królików , rwij trawę! Dżungla. Na gałęzi wiszą dwa leniwce. Mija pierwszy dzień i nic. Mija drugi i tez nic. To samo trzeciego dnia. Czwartego dnia jeden z leniwców powoli ruszył głową. Na to drugi: - Roman, aleś ty nerwowy! dwóch gejów zabawia się w najlepsze... jeden mowi: - Jacuniu, bylem dzis u lekarza i badałem sie na HIFa.... - no co ty dopiero dzisiaj? - żartuję, ale lubie jak ci sie dupka kurczy.... Żona z mężem w restauracji. Ona zamawia: - Stek, pieczone ziemniaczki i lampka czerwonego wina... Kelner pyta: - A warzywo? Żona: - Mąż zje to co ja... Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go: - Panie, a jak tutaj z komarami? - Noooo... czasem są, ale my znaleźliśmy sposób! - Tak? Jaki? - Nooo.... sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój! - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć! - Nieeeee... jest sparaliżowana... Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniaków, nadszedł czas sadzenia ale jego jedyny syn został aresztowany jako terrorysta. Załamany Arab wysyła telegram do syna do więzienia: "Drogi Abdulu, Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków ale ja już jestem po prostu za stary żeby przekopać pole i pozasadzać sadzonki. Wiem że jakbyś tu był byś mi pomógł. Kochający cię ojciec Muhammad." Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia: "TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWAŁEM CAŁY TROTYL WIRÓWKĘ DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI !" Pięć minut po telegramie przyjeżdża 300 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przekopywali całe pole przez dwa tygodnie nic nie znaleźli więc przeprosili i odjechali. Na następny dzień przychodzi telegram: "Drogi Ojcze, Tu pisze kochający cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz sadzić sadzonki. Zważywszy zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie mogłem,Kochający cię syn Abdul."
Jej zapach bardzo często towarzyszy nam o poranku. Celebrujemy z nią nowy dzień i pobudzamy się do pracy. Mowa tu oczywiście o kawie. Ten wywodzący się z Etiopii parzony napój podbił serca całego świata, w tym i Polaków, którzy namiętnie ją spożywają nie tylko o poranku, ale i podczas spotkań towarzyskich. Stąd każdy z nas bardzo często zadaje sobie pytania: jaka jest najlepsza kawa? Czy jest zdrowa? Jaką wybrać do ekspresu? Jaka kawa ma najlepszy aromat – ziarnista czy mielona? Jaka będzie najlepsza kawa? Czy kawa jest zdrowa? Fakty i mityPrzez wiele lat wokół tematu szkodliwości kawy oraz kofeiny narosło sporo mitów. Jak wiele trunków, ma on swoje wady i zalety. Niemniej jeżeli chodzi o negatywne skutki jej picia, to nie są one większe aniżeli w przypadku picia herbaty. Ważne jednak jest to, żeby podczas jej picia zachować umiar, gdyż jak wiele używek, w nadmiarze również może nieść ze sobą negatywne się jednak na jej pozytywnych aspektach. Napój ten wzmaga koncentrację, poprawia metabolizm oraz krążenie. Zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworu wątroby. Według wielu specjalistów przyczynia się do zatrzymania takich chorób jak Alzheimer, Parkinson czy depresja. Kawy jednak nie powinny spożywać kobiety w ciąży czy osoby mające problem z bezsennością. Jaki wybrać gatunek kawy?Mamy dwa najpopularniejsze gatunki kawy. Pierwsza z nich to robusta, a druga to arabica. Która z nich zatem wiedzie prym? Jaka będzie najlepsza kawa do ekspresu? By odpowiedzieć sobie na to pytanie, najpierw musimy się zastanowić, jakie walory tego trunku są dla nas najważniejsze. Dzięki temu będziemy mogli sobie wybrać tę, która najbardziej nam odpowiada, zarówno pod względem smaku, jak i – szlachetny smak dobrej kawyArabica to najpopularniejsza kawa na świecie. Wywodząca się z etiopskich kaw ziarnistych uchodzi za najszlachetniejszy gatunek. Wszystko przez jej walory smakowe i aromatyczne. Zawiera ona jednak niewiele kofeiny w porównaniu do innych rodzajów kawy. Arabica najczęściej uprawiana jest w Brazylii, w Kolumbii, w Indonezji (głównie na Jawie) oraz w państwach Afryki równikowej. Robusta – baza dla mocnych kawRobusta uważana jest za gorszy gatunek kawy od arabicy. Ta wywodząca się z Kongo kawa nie ma już takich walorów smakowych jak arabica, posiada ona jedna sporo kofeiny. Jej uprawa jest dużo tańsza, zaś rośliny tej kawy są odporne na szkodniki i zmienne warunki pogodowe. Dzięki temu jest tańsza i stanowi doskonałą bazę dla różnych mieszanek kaw takich jak np. espresso czy kawy rozpuszczalne. Robusta uprawiana jest głównie w Brazylii, w Wietnamie czy w niektórych rejonach Indonezji. Jakie są rodzaje kawy? Która będzie najlepszaNa rynku spotykamy trzy rodzaje kaw. Do najpopularniejszych należą ziarnista, mielona oraz rozpuszczalna. Każda z nich ma zarówno swoje wady, jak i kawa ziarnista – pełny smak i aromatNajlepsza kawa ziarnista, dzięki zmieleniu jej przed parzeniem, zapewni nam pełnię walorów zarówno smakowych, jak i aromatycznych tego trunku. Ponadto widzimy ziarna kawy, stopień upalenia ziaren. Jest to najlepsza kawa do ekspresu, który posiada młynek. Nie zamyka to jednak drogi, by zaparzyć tę kawę w kawiarce bądź w sposób tradycyjny. Jednak by to uczynić, będziemy musieli zaopatrzyć się w młynek, po to, by ją zmielić. Kawa mielona – alternatywa dla kawy ziarnistejKawy te również są aromatyczne, ale nie do tego stopnia, co ziarniste. Wszystko przez to, że najlepszy smak i aromat uzyskujemy tuż po zmieleniu. Co do jakości ziaren kawy musimy zdać się na informację producenta, który mielił tę kawę. Niemniej najlepsza kawa zmielona jest świetną alternatywą dla kaw ziarnistych, które swobodnie możemy zaparzyć równie w kawiarce, jak i ekspresie przelewowym czy w sposób tradycyjny. Kawa rozpuszczalna – szybki sposób na kawęKawa rozpuszczalna w żadnym wypadku nie może konkurować pod względem smaku czy aromatu z kawami ziarnistymi lub mielonymi. Zawierają one bowiem sporo konserwantów oraz emulgatorów. Produkt ten jest jedynie tworzony na bazie kawy. Jednak jeżeli mamy ochotę na szybką „małą czarną”, a nie mamy warunków do zaparzenia kawy zarówno ziarnistej, jak i mielonej, to może ona nam to trochę wynagrodzić. Jak wybrać dobrą kawę?By wybrać najlepszą, tę jedyną kawę, musimy spojrzeć na wiele czynników, by później srogo się nie rozczarować. Dlaczego? Nie istnieje bowiem idealna kawa, która zachwyci wszystkich swoim smakiem. Każda bowiem ma swój smak i aromat, który jest kwestią gustu. Przeznaczona jest ona także do różnych sposobów jej przygotowania oraz parzenia. Znając te elementy, możemy przystąpić do wyboru kawy, która będzie dla nas optymalna. Tym samym możemy sobie stworzyć swój własny ranking – podstawa wyboru każdego produktuJeżeli chcemy wybrać dobrą kawę, musimy najpierw dokonać analizy jej etykiety. Tam bowiem jest zawartych wiele ważnych informacji dotyczących jakości produktu, składu, kraju pochodzenia czy daty zbioru i o jakości produktu. Do najwyższej klasy należy kawa speciality. Jest to wyrób pozbawiony defektów wytworzony w specjalnych warunkach. Klasa ta przyznawana jest przez specjalnych ważnym elementem jest skład kawy. Na rynku prócz czystych kaw arabica czy robusta mamy także różnego rodzaju mieszanki. Producent takiej mieszanki powinien podać na etykiecie, jaki jest skład procentowy naszej kawy. Jeżeli ten skład jest niepodany, wówczas powinniśmy się głęboko zastanowić nad jej kawy jest ważne, jednak nie decydujące. Każda z nich ma bowiem inne walory smakowe, które nam mogą odpowiadać lub nie. Za najlepsze kawy uchodzą te, które rosną w krajach znajdujących się między równikiem a zwrotnikiem raka. Należą do nich Etiopia, Kenia, Brazylia, Kolumbia czy kraje Ameryki zbioru i palenia rzadko można znaleźć na etykietach. Jeżeli już są, to wpływa to na plus naszej kawy. Dlaczego? Może nam ona powiedzieć o tym, czy zachowała ona swój aromat. Kawa bowiem bardzo szybko wietrzeje i traci swój niepowtarzalny zapach. Znane marki kawyNajbardziej znane marki kaw ziarnistych czy mielonych możemy znaleźć w większości marketów. Pod względem jakości mają one jednak sporą konkurencję wśród kaw kraftowych. Marki te o wiele mniej są znane, dlatego możemy je znaleźć głównie w specjalistycznych sklepach z kawami. Stąd skupimy się głównie nad tych bardziej znanych z popularna marka kawy, zarówno ziarnista, jak i mielona, to bez wątpienia wywodząca się z Niemiec kawa Jacobs Kronung. Obecnie produkowana przez holenderskiego producenta Jacobs Douwe Egberts, dostępna jest w dwóch wersjach ziarnistej oraz mielonej. Jest to najlepsza kawa zarówno do ekspresu ciśnieniowego, jak i przelewowego. Jaka kawa do ekspresu? Oczywiście ziarnista. W tej od niespełna 100 lat specjalizuje się firma Lavazza, której produkty sprzedawane są pod tą samą nazwą. Stąd najlepsza kawa ziarnista, jaką możemy polecić, to Arabica Lavazza Qualita Oro. Jaka jest dobra kawa do ekspresu przelewowego, a jaka kawa do kawiarki? W tym wypadku, jeżeli nie posiadamy młynka, to dobrym rozwiązaniem będzie ta zmielona. Prócz wspomnianej tu wcześniej kawy mielonej Jacobs Kronung bardzo popularna jest inna niemiecka marka Tchibo Kawa mielona Exclusive. Autor: Beniamin Feliksiak